Alessandro Romano został po raz pierwszy powołany do seniorskiej reprezentacji Włoch. Pomocnik Cagliari znalazł się na liście Roberto Manciniego po udanym starcie sezonu w Serie A.
Romano ma podwójne obywatelstwo i wcześniej grał w młodzieżowych kadrach Szwajcarii. W rozmowie z „Blickiem” przyznał, że decyzja o wyborze Italii była dla niego przede wszystkim sprawą osobistą.
"Ostatecznie była to kwestia serca, a nie decyzja przeciwko Szwajcarii, tylko za jednym z krajów" - wyjaśnił 20-letni zawodnik.
W ostatnich miesiącach Romano przeszedł drogę od wypożyczenia do Spezii do regularnej gry w Cagliari. Włoch szybko zwrócił na siebie uwagę, ponieważ strzelił gola już w debiucie w Serie A. Sam podkreślał, że przed sezonem długo przygotowywał się do nowego wyzwania i analizował sposób gry zespołu.
W wyborze reprezentacji ważną rolę odegrały również rozmowy z przedstawicielami obu federacji. Romano wspomniał o Claudio Ranierim, Roberto Mancinim i Muracie Yakinie. Zaznaczył, że możliwość zainteresowania ze strony dwóch selekcjonerów była dla niego dużym wyróżnieniem.
Włosi rozpoczną najbliższe mecze Ligi Narodów od spotkania z Belgią 25 września. Romano może wtedy zadebiutować w seniorskiej kadrze, choć o jego występie zdecyduje sztab szkoleniowy.