FC Barcelona nie planuje ponownie ruszać po Juliána Álvareza w styczniowym oknie transferowym. Klub chce skupić się na wzmocnieniu obrony.
Fichajes informuje, że priorytetem ma być lewonożny środkowy obrońca. Oznacza to, że temat sprowadzenia napastnika z Atlético Madryt został odsunięty.
Inaczej wygląda sytuacja z Arsenalem. Fabrizio Romano w swoim materiale na YouTube zaznaczył, że Álvarez nie odrzucił londyńczyków. "Nie sądzę, żeby chodziło o odrzucenie Arsenalu" - powiedział dziennikarz.
Argentyńczyk chciał przede wszystkim poczekać na możliwość transferu do Barcelony. Jeśli klub z Katalonii utrzyma obecny plan i zimą zainwestuje w defensywę, Arsenal może ponownie stać się dla niego alternatywą.
Wcześniej pisaliśmy o słowach Joana Laporty, który krytykował stanowisko Atlético w sprawie Álvareza. Teraz do tej historii dochodzi jeszcze decyzja Barcelony o zmianie priorytetów.