Julian Alvarez, napastnik Atletico Madryt, zwrócił uwagę Barcelony przed letnim oknem transferowym 2026. Jednak klub z Katalonii ma twardy orzech do zgryzienia, bo Atletico nie planuje łatwo go oddać.
Atletico Madryt ogłosiło stanowczo: Alvarez nie trafi do Barcelony. To klarowna deklaracja ze stolicy Hiszpanii.
Jeśli nawet rozmowy miałyby ruszyć, Atletico stawia warunek: kwota transferu musi zacząć się od 150 milionów euro. Dla Barcelony to problem, gdyż maksymalnie mogą przeznaczyć na transfer 100 milionów euro.
❌ "El ATLETI NO va a VENDER a JULIÁN al BARÇA".
— El Chiringuito TV (@elchiringuitotv) April 29, 2026
💰 "Para sentarse a negociar, mínimo tienen que poner 150 millones".
ℹ️ Información de #PETÓN en #ChiringuitoBarcelona. pic.twitter.com/WNzp8bvAL2
Zainteresowanie Alvarezem wyraża nie tylko Barcelona. Mikel Arteta z Arsenalu oraz Luis Enrique z Paris Saint-Germain także chcieliby go w swoich drużynach. Jednak najaktywniejszym jest Hansi Flick z Barcelony, który już rozmawia z zawodnikiem, co pokazuje, jak poważnie traktują jego pozyskanie.
🚨 FC Barcelona are intensifying negotiations for Club Brugge's 18-year-old winger Jesse Bisiwu. Despite a January meeting between Deco and Brugge officials, an agreement is not yet close as the Belgian side is reluctant to sell, though they may soften their stance to avoid… pic.twitter.com/fsWJn3jDRm
— barcacentre (@barcacentre) April 29, 2026
Kolejne kroki Barcelony wskażą, czy uda się pokonać przeszkody i zrealizować ten głośny transfer. Lato 2026 zapowiada się emocjonująco nie tylko pod względem pogodowym.
Źródło: Football España