Alessandro Bastoni wrócił do wydarzeń z Zenicy przed meczem Francja–Włochy. Obrońca został wtedy ukarany czerwoną kartką, a jego drużyna przegrała z Bośnią i Hercegowiną po rzutach karnych.
„Nie mówię tego, żeby robić z siebie ofiarę. To była dla mnie bardzo trudna noc, podobnie jak dla wszystkich Włochów wspierających reprezentację”. Tak Bastoni mówił o wydarzeniach w rozmowie ze Sky Sport.
Spotkanie w Zenicy zakończyło się remisem 1:1. W konkursie jedenastek Włosi przegrali 2:5. Bastoni podkreślił, że po błędzie chciał przede wszystkim wziąć odpowiedzialność i pracować dalej.
„Podniosłem głowę, wziąłem odpowiedzialność i jeszcze mocniej chciałem pokazać swoją wartość”. Tak piłkarz Interu opisał swoje podejście. Najbliższy mecz z Francją będzie dla niego kolejną okazją do gry w reprezentacji po trudnym okresie.