Trzecia wygrana z rzędu stała się faktem. Bologna pokonała u siebie Monzę 2:1, a Raffaele Palladino w ciągu kilku tygodni wyraźnie zmienił sposób funkcjonowania zespołu.
Po słabym początku sezonu drużyna zaczęła grać odważniej i intensywniej. Wcześniej pokonała Milan 4:2, a spotkanie z Monzą potwierdziło, że zwycięstwo na San Siro nie było pojedynczym przypadkiem. Bologna odrobiła straty i dowiozła wynik do końca.
Palladino rotuje składem i daje zawodnikom jasny sygnał: miejsce w jedenastce trzeba wywalczyć podczas treningów. Jens Odgaard został ustawiony jako napastnik, a po problemach zdrowotnych do kadry wrócił Riccardo Orsolini. Takie decyzje zwiększają konkurencję i pozwalają trenerowi korzystać z różnych profili ofensywnych.
Tommaso Pobega po meczu wskazał najważniejszą zmianę: „Palladino próbuje przywrócić swobodę i pewność siebie, które mieliśmy w poprzednich latach”, powiedział. Pomocnik dodał, że zespół ma jakość w środku pola, a każdy zawodnik pojawiający się na boisku daje z siebie wszystko.
W relacji opublikowanej przez Bologna FC Nicolò Cambiaghi podkreślił także: „Jesteśmy zespołem, który nigdy się nie poddaje”. To nie jest przypadkowa deklaracja. W dwóch ostatnich meczach Bologna musiała reagować na trudne momenty i za każdym razem znalazła sposób, by odwrócić ich przebieg.
Wyniki przesunęły drużynę w górę tabeli Serie A. Palladino nie może jeszcze mówić o trwałej odbudowie, ale jego zespół odzyskał podstawę potrzebną do dalszego rozwoju: konkurencję, intensywność i wiarę we własne możliwości.