Bruno Fernandes skomentował sytuację wokół Michaela Carricka. Kapitan Manchesteru United uważa, że część medialnych doniesień o ich relacji była nieprawdziwa.
„W mediach pojawiło się wiele kłamstw dotyczących różnych rzeczy, które wydarzyły się między mną a menedżerem”, powiedział Fernandes w rozmowie z Amazon Prime, cytowanej przez BBC Sport.
Pomocnik dodał, że Carrick miał prawo posadzić go na ławce, jeśli uznał to za decyzję sportową. Jednocześnie zaznaczył, że nie zmieniło to jego wiary w trenera, sztab i kolegów z zespołu.
Decyzja Carricka mogła zapaść wcześniej
Wcześniejszy raport w tej sprawie wskazywał, że trener rozważał odsunięcie kapitana już po porażce z Como, przed poznaniem jego pomeczowych komentarzy. Ławka w spotkaniu z Bournemouth nie musiała być zatem wyłącznie reakcją na krytykę taktyki.
Nowych informacji dostarczył również Ben Jacobs. Dziennikarz przekazał na X, że Al Hilal nie zamierza ponawiać zimą starań o Fernandesa. Saudyjski klub ma już zajęte wszystkie miejsca dla zagranicznych zawodników. Wcześniejsze doniesienia o ofercie w wysokości 55 milionów euro nie zostały oficjalnie potwierdzone.
Na ten moment Fernandes pozostaje w Manchesterze United. Jego dalsza przyszłość będzie zależeć przede wszystkim od rozmów kontraktowych.