Bruno Guimarães odmienił mecz Arsenalu z Sunderlandem. Londyńczycy wygrali 2:0, a Brazylijczyk po wejściu z ławki strzelił gola i miał udział przy akcji zakończonej rzutem karnym.
Arsenal długo nie mógł przełamać defensywy Sunderlandu. Po przerwie na boisku pojawił się Bruno Guimarães i szybko stał się najważniejszą postacią spotkania. W 58. minucie trafił do siatki mocnym, precyzyjnym strzałem z dystansu.
Jak relacjonował VAVEL, Mikel Arteta zwrócił uwagę na charakter pomocnika. „Jestem pod wrażeniem” powiedział trener, podkreślając jego osobowość, decyzje i sposób przejęcia kontroli nad meczem.
Ważny występ po wejściu z ławki
Guimarães nie znalazł się w podstawowym składzie, ale po zmianie stron dał drużynie energię i jakość w środku pola. Jego gol padł chwilę po obronionym rzucie karnym, co dodatkowo zmieniło przebieg spotkania.
Brazylijczyk uczestniczył także w akcji, po której Arsenal otrzymał jedenastkę w doliczonym czasie gry. Bukayo Saka wykorzystał rzut karny i przypieczętował czwarte ligowe zwycięstwo zespołu w tym sezonie.
To był szczególny wieczór dla Guimarãesa również ze względu na jego przeszłość w Newcastle United. Kibice gospodarzy reagowali na niego gwizdami, ale pomocnik odpowiedział na nie golem i występem, który może mieć znaczenie przy ustalaniu kolejnego składu.
Premier League dopiero się rozkręca, jednak Arsenal już pokazał, że potrafi wygrywać także mecze wymagające cierpliwości. Forma Guimarãesa daje Artecie dodatkową opcję w środku pola.