Jeremie Frimpong znalazł się w ogniu krytyki po porażce Liverpoolu z Manchesterem City. Jamie Carragher nie miał dla niego litości.
Liverpool przegrał z Manchesterem City 0:3. Dla gości trafiali Erling Haaland, Jérémy Doku i Rayan Cherki. W ocenie Carraghera jednym z najsłabszych punktów zespołu był Jeremie Frimpong.
„Im mniej powiemy o Jeremiem Frimpongu, tym lepiej. Jest wszędzie”, powiedział Carragher na antenie Sky Sports.
Manchester City rozstrzygnął spotkanie po przerwie. Haaland zdobył bramkę w 65. minucie, Doku podwyższył trzy minuty później, a Cherki ustalił wynik w 78. minucie. Liverpool nie zdołał odpowiedzieć.
Frimpong dołączył do zespołu po transferze z Bayeru Leverkusen. Po takim występie jego pozycja w walce o miejsce w składzie może stać się jednym z tematów kolejnych spotkań Liverpoolu.