Christian Eriksen ponownie przestraszył fanów piłki nożnej, gdy w trakcie meczu Dania - Ukraina zemdlał na boisku. Od tej chwili wynik przestał mieć znaczenie, a najważniejsze stało się zdrowie piłkarza, znanego z kłopotów sercowych.
Do zdarzenia doszło w 65. minucie, przy wyniku 2:1 dla Danii. Mecz natychmiast przerwano, a na murawie szybko pojawił się zespół medyczny. Duńska federacja potwierdziła, że Eriksen odzyskał przytomność i mógł samodzielnie opuścić boisko.
Jak przekazał lekarz kadry, Morten Boesen, wszelkie urządzenia ratunkowe działały prawidłowo. Podkreślił też, że Eriksen czuje się dobrze.
Sytuacja zyskała szeroki odzew w środowisku piłkarskim. Manchester United, gdzie Eriksen gra na co dzień, wyraził ulgę po informacji duńskiej federacji, a podobne uczucia podzieliły inne kluby, w tym Tottenham Hotspur oraz Inter Mediolan.
To kolejny przypadek, kiedy sercowe problemy Eriksena stają się głównym tematem w świecie futbolu. Choć wiadomości o jego stanie są uspokajające, na nowo rodzą pytania o przyszłość piłkarza, którego podobny incydent spotkał podczas Euro 2020.
Źródło: Danish Football Federation