Cole Campbell zdobył efektowną bramkę w końcówce spotkania, w którym SV Elversberg wygrało z FSV Mainz 05 4:1. Amerykanin pojawił się na boisku jako rezerwowy. Trafił w doliczonym czasie gry po akcji z Nicolasem Mickelsonem. Szczegóły pomeczowej rozmowy o powrocie do Borussii Dortmund opisał Get German Football News.
Gospodarze rozstrzygnęli mecz jeszcze przed przerwą. Felix Keidel, Francis Onyeka i Maurice Krattenmacher dali Elversbergowi prowadzenie 3:0. Campbell podwyższył wynik na 4:0 w 90. minucie. Mainz zdobyło później bramkę honorową, ale nie było w stanie odwrócić losów spotkania.
Powrót na stadion byłego klubu
Campbell grał w Borussii Dortmund od 2022 roku. Przeszedł tam przez kolejne szczeble akademii i zadebiutował w pierwszym zespole w sezonie 2024/25. Później był wypożyczony do Hoffenheim, a latem został zawodnikiem Elversbergu.
W najbliższą sobotę Elversberg zagra w Dortmundzie. Dla Campbella będzie to pierwsze spotkanie przeciwko byłej drużynie. „W przyszłym tygodniu będzie wiele emocji, szczególnie podczas gry przeciwko mojemu byłemu klubowi. To będzie inne uczucie niż wszystko, do czego przywykłem”, powiedział Amerykanin.
20-latek nie traktuje tego meczu jako okazji do udowodnienia czegoś byłym pracodawcom. „Nie skupiam się na tym, co myślą o mnie inni. Chcę grać najlepiej, jak potrafię, i rozwijać się jako zawodnik”, zaznaczył.
Campbell walczy o miejsce w składzie
Campbell rozpoczął pięć pierwszych meczów ligowych Elversbergu w podstawowym składzie. W trzech kolejnych spotkaniach trener Vincent Wagner korzystał od początku z Toma Zimmerschieda, Maurice'a Krattenmachera i Lukasa Petkova. Amerykanin wystąpił jednak w każdym innym meczu zespołu, w tym w spotkaniu Pucharu Niemiec.
Wcześniejszy raport z meczu Elversbergu z Mainz pokazał, że beniaminek zbudował przewagę głównie przed przerwą. Campbell dołożył do niej indywidualny błysk. W tym samym okresie zadebiutował też w seniorskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych, więc jego powrót do Dortmundu będzie kolejnym ważnym momentem w tym sezonie.