Oficjalne wyniki UEFA potwierdzają, że Como pokonało Manchester United 4:1 w 3. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Gospodarze od początku narzucili własne warunki i zasłużenie sięgnęli po trzy punkty.
Wynik nie powinien dziwić, jeśli spojrzeć na sposób funkcjonowania obu zespołów. Como ma jasny pomysł na grę i konsekwentnie go realizuje. Manchester United po raz kolejny nie znalazł odpowiedzi na intensywność rywala.
Fàbregas zapowiadał walkę
Przed meczem trener Cesc Fàbregas podkreślał znaczenie spotkania.
„To wielki mecz z jedną z najlepszych i największych drużyn w historii”, mówił szkoleniowiec Como. Zaznaczał też, że jego zespół musi oprzeć się na własnej sile i mentalności. W praktyce gospodarze spełnili ten plan.
United z problemem do rozwiązania
Zespół Michaela Carricka miał trudności z organizacją gry i nie potrafił przejąć kontroli nad spotkaniem. Późne trafienie nie wpłynęło na losy meczu.
Dla Como to drugie wysokie zwycięstwo w tej edycji rozgrywek. Manchester United po trzech meczach ma trzy punkty i potrzebuje lepszego występu w kolejnych spotkaniach.