Dodô nie zmienił klubu latem i nadal jest zawodnikiem Fiorentiny. Fabio Paratici przekazał w DAZN, że Brazylijczyk chciał odejść, ale nie pojawiła się oferta odpowiednia dla klubu i samego piłkarza.
„Pod koniec ubiegłego sezonu miał uzasadnioną ambicję, by znaleźć inne rozwiązanie niż Fiorentina. Byliśmy gotowi go zadowolić, jeśli pojawiłaby się oferta odpowiednia cenowo dla nas i pod względem projektu dla niego. Takiej sytuacji nie było, co spowodowało pewne trudności, ale teraz wrócił na właściwe tory: świetnie trenuje, jest poważnym chłopakiem i bardzo dobrym piłkarzem”, powiedział Fabio Paratici w rozmowie z DAZN.
Paratici przyznał, że niedoszły transfer wpłynął na początek sezonu Dodô. Obecnie obrońca trenuje bardzo dobrze i jest traktowany jak każdy inny zawodnik w kadrze Fiorentiny.
Wcześniejsze informacje łączyły Dodô z FC Barceloną, Juventusem i AC Milan. Żaden z tych kierunków nie został jednak potwierdzony jako gotowy transfer. Umowa Brazylijczyka z Fiorentiną wygasa w czerwcu 2027 roku.
Fiorentina nie zamyka tematu
Słowa dyrektora sportowego nie oznaczają, że Dodô jest nie do ruszenia. Jeśli pojawi się oferta zgodna z wyceną Fiorentiny i planem zawodnika, klub może wrócić do rozmów. Na razie o jego przyszłości decyduje przede wszystkim forma sportowa.