Bayern Monachium otrzymał dwa różne komunikaty w sprawie Lennarta Karla. Uli Hoeneß zapowiedział rozmowę z 18-latkiem. Max Eberl ocenił natomiast, że obecny spadek formy jest normalnym etapem rozwoju młodego zawodnika.
Hoeneß w rozmowie z WELT zapowiedział bezpośrednią rozmowę z Karlem. „Postanowiłem przeprowadzić z nim poważną rozmowę. Wciąż daleko mu do statusu supergwiazdy, młodzi zawodnicy potrzebują pokory”, powiedział honorowy prezydent klubu.
Hoeneß skrytykował też porównywanie młodego skrzydłowego do Michaela Olise'a. Jego zdaniem takie zestawienia nie pomagają Karlowi, bo różnica między zawodnikami wciąż jest bardzo duża.
W poprzednim sezonie Karl zdobył dla Bayernu dziewięć goli i osiem asyst. Dzięki temu trafił do reprezentacji Niemiec. Mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku opuścił z powodu naderwania mięśnia uda, którego doznał przed turniejem. Po powrocie nie odzyskał jeszcze najlepszej dyspozycji. W dziewięciu spotkaniach tego sezonu rozegrał 267 minut.
Eberl uspokaja sytuację
Max Eberl nie podzielił ostrego tonu Hoeneßa. Przed meczem z Freiburgiem wskazał, że na Karla spadły większe oczekiwania, a kontuzja i brak udziału w mundialu mogły wpłynąć na jego grę.
„To, co dzieje się z Lennym, jest zupełnie normalnym procesem w przypadku młodego zawodnika. Wspieramy go i jesteśmy przekonani, że znów osiągnie swój poziom. Miał jednak kontuzję, opuścił mundial, a to oczywiście wpływa na piłkarza”, przekazał Eberl.
8️⃣ | 𝗘𝗯𝗲𝗿𝗹 𝘂̈𝗯𝗲𝗿 𝗟𝗲𝗻𝗻𝗮𝗿𝘁 𝗞𝗮𝗿𝗹
— FC Bayern München (@FCBayern) October 24, 2026
„Was mit Lenny passiert, ist ein ganz normaler Prozess eines Jungprofis. Jeder und vielleicht auch Lenny erwartet, dass es immer so weitergeht, wie es in der vergangenen Saison gelaufen ist. Das ist auch ganz normal. Wir… pic.twitter.com/76TfEYNfpQ
Bayern nie zamierza ignorować słabszych występów Karla, ale klubowa hierarchia nadal daje mu kredyt zaufania. Odpowiedź młodego gracza powinna nadejść przede wszystkim na boisku.