Jadon Sancho może zostać bez klubu do stycznia. Anglik nie chce przyjmować pierwszej lepszej oferty. Według informacji opublikowanych przez CaughtOffside, opartych na ustaleniach TEAMtalk, żaden z rozważanych kierunków nie jest jeszcze bliski finalizacji.
Sancho od końca czerwca pozostaje wolnym zawodnikiem po odejściu z Manchesteru United. W ostatnich miesiącach rozmawiał z klubami z Europy, Arabii Saudyjskiej, Stanów Zjednoczonych, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Borussia Dortmund nie planuje powrotu Sancho
Jednym z ulubionych kierunków zawodnika była Borussia Dortmund. Na ten moment niemiecki klub nie zamierza jednak ponownie sprowadzać 26-letniego skrzydłowego.
Pojawiły się też informacje o zainteresowaniu ze strony klubów z Niemiec, Francji i Hiszpanii. Możliwość transferu analizowały również zespoły z Włoch, ale rozmowy nie doprowadziły do konkretnego porozumienia.
Anglik utrzymuje formę
Sancho trenuje z klubem z niższych lig w Manchesterze. W ten sposób przygotowuje się do ewentualnego powrotu do rywalizacji, podczas gdy jego przedstawiciele szukają odpowiedniego rozwiązania.
Brak klubu do stycznia oznaczałby dłuższą przerwę od regularnych spotkań. Z drugiej strony zawodnik ma czas, by wybrać miejsce, w którym będzie mógł odbudować swoją pozycję.