Jagiellonia Białystok pokazała się z jak najlepszej strony, pokonując na wyjeździe Raków Częstochowa 2:0. Dzięki temu zwycięstwu drużyna wbija się w wyścig o czołówkę Ekstraklasy, a Raków musi zmagać się z dodatkowymi wyzwaniami w walce o podium.
Przełomowym momentem meczu była 34. minuta, kiedy Jagiellonia zdobyła rzut rożny. Yuki Kobayashi zamienił dokładne dośrodkowanie Sergio Lozano na gola głową, co złamało przewagę gospodarzy i pozwoliło gościom przejąć kontrolę nad meczem. Od tego momentu Jagiellonia zagrała z większą pewnością, skutecznie odpierając ataki Rakowa.
Bohaterem spotkania był niewątpliwie Yuki Kobayashi, który nie tylko zdobył pierwszą bramkę, ale także pewnie rozbijał ataki przeciwnika. Jagiellonia wyróżniała się organizacją gry, a środkowi pomocnicy Romanczuk i Lozano zneutralizowali siłę Rakowa. Obrona Jagiellonii, z Kobayashim na czele, była nie do przełamania.
Mimo przewagi w posiadaniu piłki (60%) i aż 23 oddanych strzałów, Raków nie potrafił przebić się przez obronę Jagiellonii. Sławomir Abramowicz raz za razem odpierał ataki. W końcówce meczu kontratak Jagiellonii przyniósł drugi gol, który zdobył Kajetan Szmyt po podaniu Nahuela, zamykając wynik na 2:0.
Wygrana zapewniła Jagiellonii awans w tabeli, wyprzedzając Raków, który traci swoją pozycję wicelidera. Na horyzoncie ostatnich kolejek sezonu walka o podium staje się jeszcze bardziej zażarta z Górnikiem Zabrze i Zagłębiem Lubin na ogonie.
Składy
Gospodarze: Kacper Trelowski – Fran Tudor, Bogdan Racovițan, Stratos Svarnas – Michael Ameyaw, Oskar Repka, Marko Bulat, Adriano – Mohamed Lamine Diaby, Jonatan Braut Brunes, Patryk Makuch
Goście: Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montóia – Taras Romanczuk, Sergio Lozano – Pozo, Jesús Imaz, Kajetan Szmyt – Afimico Pululu