Jérémy Jacquet zagrał od pierwszej minuty w reprezentacji Francji. Debiut obrońcy Liverpoolu zakończył się zwycięstwem 1:0 nad Belgią, a po meczu zawodnik zachował ostrożność w wypowiedziach o kolejnych powołaniach. Swoją reakcję przekazał w materiale TF1.
🚨🚨 AH OUAIS DONC LÀ JÉRÉMY JACQUET 🇫🇷 SORT CE MATCH POUR SA PREMIÈRE SÉLECTION ET RÉPOND ÇA 👇👏 :
— Actu Foot (@ActuFoot_) September 28, 2026
« SATISFAIT DE MON MATCH ? NON.. Je repense à 2-3 ballons en phase offensive où je peux faire beaucoup mieux sur mes passes… 😕 (…)
Je vais pas rentrer dans ça si je vais… pic.twitter.com/sB3AloF9s8
Środkowy obrońca rozegrał w Brukseli 94 minuty. Był to jego pierwszy występ w seniorskiej kadrze, choć wcześniej zbierał doświadczenie w reprezentacjach młodzieżowych.
Spokojna reakcja po debiucie
Jacquet został zapytany o to, czy dobry mecz może otworzyć mu drogę do regularnej gry w pierwszym składzie. 21-latek nie chciał jednak wybiegać w przyszłość.
"Nie będę się zastanawiał, czy zostanę podstawowym zawodnikiem. Mam czas, nie myślę o tym za dużo" - powiedział Jérémy Jacquet.
Francuz zaznaczył, że jego zadaniem jest wykonywanie poleceń sztabu. Na razie może zaliczyć debiut do udanych, bo jego drużyna zachowała czyste konto i zdobyła trzy punkty.
Francja z kompletem zwycięstw
Po dwóch meczach Ligi Narodów Francja ma sześć punktów oraz bilans bramek 2:0. Dla Jacqueta spotkanie z Belgią było pierwszym poważnym sprawdzianem w seniorskiej piłce reprezentacyjnej.
Nowy zawodnik Liverpoolu dostał szansę w defensywie i rozegrał całe spotkanie. Kolejne mecze pokażą, czy występ w Brukseli będzie początkiem jego stałego miejsca w kadrze, ale sam piłkarz nie zamierza przyspieszać tego procesu.