Jérémy Mathieu opowiedział o depresji, z którą zmagał się po zakończeniu kariery. Były obrońca FC Barcelony w rozmowie z So Foot wrócił do kontuzji w Sportingu CP, która w 2020 roku zakończyła jego karierę.
Nie był gotowy na koniec gry
Mathieu miał 36 lat i planował występy jeszcze przez dwa sezony. Zerwanie więzadeł krzyżowych sprawiło, że musiał nagle przestać grać. Nie zdążył przygotować się do życia po futbolu.
„Zachorowałem na depresję, nie ma sensu tego ukrywać”, powiedział Jérémy Mathieu. Dodał, że brakowało mu boiska i szatni, a po zakończeniu kariery czuł się zagubiony.
„Przez cztery lata nic nie robiłem. Siedziałem w domu przez całą dobę”, wspominał były reprezentant Francji. Oglądał mecze tylko przez jedną połowę, a potem przełączał kanał, gdy spotkanie kończyło się remisem.
Intersport pomógł mu odzyskać kontakt z ludźmi
Przełom przyniosła praca w Intersport. Mathieu odzyskał życie towarzyskie i energię. Później rozpoczął szkolenie trenerskie. W tym sezonie prowadzi zespół U15 w Aix-en-Provence.
Jego historia pokazuje, że zakończenie kariery może być trudnym momentem także dla doświadczonego piłkarza. Mathieu wrócił do futbolu w nowej roli i chce pracować z młodzieżą.