José Mourinho nie ukrywa, jaki wynik niedzielnego meczu Atlético Madryt z FC Barceloną byłby dla niego najlepszy. Trener Realu Madryt liczy przede wszystkim na stratę punktów przez oba zespoły.
Na Metropolitano zmierzą się lider i wicelider LaLigi. Przed rozpoczęciem kolejki pierwszą trójkę dzieliły tylko trzy punkty. Real zajmował trzecie miejsce, więc wynik bezpośredniego starcia rywali może wpłynąć na sytuację w tabeli.
W oficjalnej relacji z konferencji Realu Madryt Mourinho został zapytany o ten mecz. Odpowiedział: „Chciałbym, żeby obaj przegrali. To niemożliwe. Dla mnie to bardzo proste, bo ktoś straci punkty”.
Portugalczyk odniósł się także do poprzedniej kolejki, w której zwycięstwa odniosły wszystkie trzy czołowe drużyny. Tym razem taki scenariusz nie może się powtórzyć. „W ten weekend wiemy, że jeden z nich albo oba stracą punkty. Szczerze mówiąc, jest mi wszystko jedno”, dodał trener.
Real Madryt najpierw musi jednak rozegrać własne spotkanie z Valencią. Dla zespołu Mourinho będzie to ważny test, zanim rezultat hitu na Metropolitano pokaże, czy madrytczycy zyskają okazję do zmniejszenia dystansu do liderów.
Źródło: Real Madryt.