Joshua Zirkzee został powołany do reprezentacji Holandii, choć w Manchesterze United nie gra regularnie. Sam zawodnik przyznał, że nie oczekiwał telefonu od selekcjonera.
25-letni napastnik od transferu z Bologni zdobył dla Manchesteru United dziewięć bramek w 79 meczach. W tym sezonie jego rola jest ograniczona, ale mimo tego znalazł się w kadrze Holandii.
„Absolutnie się tego nie spodziewałem. Nie jestem przecież podstawowym zawodnikiem, więc dobrze było poczuć, że trener miał do mnie zaufanie”, powiedział Zirkzee w rozmowie z ESPN.
W klubie napastnik musi rywalizować o miejsce w składzie. Powołanie daje mu jednak możliwość pokazania się w innym środowisku i zdobycia minut, których brakuje mu na co dzień.
Pierwsze występy w kadrze będą dla Zirkzego sprawdzianem. Dobry okres reprezentacyjny może pomóc mu wrócić do walki o regularną grę w Manchesterze United.