Julián Álvarez nie będzie już reprezentowany przez Fernando Hidalgo. Argentyńczyk zakończył współpracę z agentem, który prowadził jego karierę przez niemal dziesięć lat. Taką informację podało TyC Sports po nieudanym transferze napastnika do FC Barcelony.
Álvarez został w Atlético Madryt. W czasie mundialu mówił po meczu z Austrią: „Dla wszystkich najlepszy byłby transfer”. Klub nie zgodził się jednak na odejście i utrzymał stanowisko w sprawie klauzuli wynoszącej 500 milionów euro.
Wcześniej o sytuacji zawodnika mówił Miguel Ángel Gil Marín. Dyrektor generalny Atlético w rozmowie z Movistar stwierdził, że „były osoby, które go oszukały i wprowadziły w błąd”. Jego wypowiedź została przytoczona przez EFE.
Zmiana agenta nie oznacza nowego transferu. Álvarez nadal ma kontrakt z Atlético do czerwca 2030 roku. Teraz ma skupić się na grze i powrocie do najlepszej formy.
Najbliższy mecz Atlético rozegra 10 października z Alavés. To będzie pierwsza okazja, by napastnik odpowiedział na ostatnie wydarzenia występem na boisku.