Julian Ryerson zszedł z boiska w 66. minucie meczu Norwegii z Portugalią w Lidze Narodów UEFA. Prawy obrońca Borussii Dortmund może być niedostępny, a klub nie ma dużego komfortu kadrowego. W rozmowie dla Ruhr Nachrichten mówił o tym dyrektor sportowy BVB.
Zmiana w drugiej połowie
Ryerson rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie Norwegii. Po kontakcie z przeciwnikiem potrzebował pomocy i nie wrócił już na boisko. W 66. minucie zastąpił go Leo Østigård.
Norwegia przegrała spotkanie 1:2. Nie podano jeszcze szczegółowej diagnozy Ryersona, dlatego nie wiadomo, jak długo może potrwać jego przerwa.
Dortmund ma problem z prawą obroną
Ryerson jest podstawową opcją na prawej stronie defensywy Borussii Dortmund. Jego absencja ograniczyłaby możliwości trenera, szczególnie że w pierwszym zespole brakuje naturalnego zmiennika na tej pozycji.
"Nie jesteśmy obecnie przesadnie dobrze zabezpieczeni pod względem głębi kadry" - powiedział Nils Ole Book.
Sportowy dyrektor BVB nie wykluczył kolejnego transferu. Zaznaczył jednak, że wcześniej może być potrzebne odejście jednego z zawodników. "Wiele jest możliwe, ale najpierw może być konieczne odejście któregoś zawodnika, zanim dokonamy kolejnego transferu" - dodał.
Klub będzie musiał poczekać na dokładne informacje o stanie zdrowia Ryersona. Dopiero wtedy okaże się, czy problem wymaga pilnej reakcji na rynku.