Jurrien Timber nie jest jeszcze w pełni gotowy do gry. Obrońca Arsenalu po meczu Holandii z Grecją jasno opisał swój powrót do regularnych występów.
Timber po raz pierwszy w 2026 roku rozpoczął mecz reprezentacji Holandii w podstawowym składzie. Zagrał około 80 minut w spotkaniu z Grecją, zakończonym remisem 2:2. Po meczu przyznał, że wciąż odbudowuje rytm meczowy.
„Jestem zmęczony. Przez pewien czas byłem poza grą, a teraz muszę odzyskać rytm i dojść do pełnej sprawności”, powiedział w rozmowie z Vandaag Inside. Jego wypowiedź przytoczyło Voetbal International.
Timber wraca, ale bez pośpiechu
Holender wraca po problemach z pachwiną. Dla Arsenalu oznacza to konieczność ostrożnego planowania jego minut. Timber może grać na prawej obronie i jako stoper, dlatego jego obecność daje trenerowi dodatkowe rozwiązania, ale tylko wtedy, gdy zawodnik jest gotowy na intensywność spotkań.
W tym samym meczu Timber wystąpił razem z bratem Quintenem. Był to pierwszy wspólny występ braci w podstawowym składzie reprezentacji Holandii. Jurriën uznał także wspólne odśpiewanie hymnu za wyjątkowy moment.
Arsenal miał już powód, by ostrożnie zwiększać obciążenia obrońcy. Wcześniej Timber został pominięty przy okazji meczu z Ipswich po dłuższym, niż planowano, występie w spotkaniu z Sunderlandem. Opis tej decyzji trenera pokazuje, że klub nie chce ryzykować nawrotu problemów.
Dla zespołu prowadzonego przez Mikela Artetę najważniejsza będzie regularność Timbera. Stopniowy powrót ma większą wartość niż jednorazowy występ na pełnych obrotach, szczególnie w wymagającym sezonie Premier League.