Robert Lewandowski zadebiutował w barwach Chicago Fire w meczu przeciwko Interowi Miami, zakończonym porażką 2:3. Polak rozegrał 62 minuty, a bohaterem spotkania został Luis Suárez, który zdobył dwa gole.
Oczekiwano starcia dwóch legendarnych napastników, a mimo nieobecności Lionela Messiego, Suarez i Lewandowski przyciągali uwagę fanów. Mecz w MLS nabrał wyjątkowego charakteru.
Początek należał do Chicago Fire, które dzięki presji Lewandowskiego zdobyło prowadzenie po błędzie bramkarza Interu, Rocco Riosa Novo. To jednak Suárez szybko odpowiedział z rzutu karnego, a po przerwie ponownie trafił, dając prowadzenie gospodarzom.
Polski napastnik nie zdołał oddać celnego strzału, ale jego aktywność była nieoceniona. Po meczu Lewandowski podkreślił, że drużyna będzie dalej pracować nad poprawą wyników, pisząc o tym na Instagramie.
Po zejściu Lewandowskiego Puso Dithejane wyrównał na 2:2, jednak to Inter Miami cieszyło się z wygranej, gdy pod koniec spotkania Preston Plambeck ustalił wynik na 3:2.
Dla Lewandowskiego mecz w Stanach był ważnym doświadczeniem. Przyznał, że potrzebuje czasu na aklimatyzację i zrozumienie specyfiki amerykańskiej ligi.
Przed Chicago Fire wyzwanie, aby w pełni wykorzystać klasę Lewandowskiego w nadchodzących meczach.
Źródło: Meczyki.pl
Robert Lewandowski makes his MLS debut for the Chicago Fire 🔥
— B/R Football (@brfootball) July 23, 2026
He played 62 minutes at Inter Miami but failed to get on the scoresheet. pic.twitter.com/i8fn3JKcwL
Another one of Barça's best, now in the MLS 🇺🇸
— ESPN FC (@ESPNFC) July 23, 2026
Lewandowski met Suarez in his official MLS debut with the Chicago Fire 🔥 pic.twitter.com/nfKHbVKGhc