Liverpool brał pod uwagę sprowadzenie Endricka, lecz Real Madryt od razu odrzucił możliwość transferu lub wypożyczenia. Fabrizio Romano poinformował, że angielski klub interesował się brazylijskim napastnikiem, ale nie przeszedł do składania oferty.
W materiale Romano padło: „Liverpool był zainteresowany Endrickiem, ale na tym się skończyło, nie złożył żadnej oferty”. Według reportera Liverpool rozważał także wariant transferu definitywnego, jednak Real Madryt nie chciał wtedy podejmować rozmów.
To ważna informacja dla Liverpoolu, który szukał dodatkowej opcji w ataku. Real Madryt jasno pokazał, że nie traktował wówczas 20-letniego zawodnika jako piłkarza dostępnego na rynku.
Wcześniejsze słowa Carlo Ancelottiego tłumaczyły takie stanowisko. Trener Realu Madryt oceniał, że Endrick szybko pokazał jakość, dysponuje mocnym strzałem i dobrze radzi sobie w polu karnym. Taką ocenę zawiera oficjalny komunikat klubu.
Latem nie doszło więc nawet do formalnej oferty Liverpoolu. Jeśli temat wróci, kluczowe będzie to, jaką rolę w planach Realu będzie miał brazylijski napastnik.