Manchester City może zostać wyrzucony z angielskiego futbolu. Taki scenariusz przedstawił Ben Jacobs z talkSPORT, komentując doniesienia o uznaniu klubu za winnego 114 z 115 zarzutów finansowych.
Nie ogłoszono jeszcze kary. Nie opublikowano także pełnego uzasadnienia decyzji. Manchester City podkreśla, że postępowanie Premier League nadal trwa i zamierza odwołać się od ustaleń.
Jacobs powiedział, że Premier League może domagać się bardzo dużej kary punktowej oraz spadku z ligi. Dodał, że EFL może solidarnie nie zgodzić się na przyjęcie klubu na niższym poziomie rozgrywek. „Istnieje niebezpieczeństwo najgorszego scenariusza, w którym Manchester City może zostać wyrzucony z futbolu w ogóle”, stwierdził dziennikarz w materiale talkSPORT.
Kara nie została jeszcze ustalona
To na razie jeden z możliwych wariantów. Jacobs zaznaczył, że nie należy przesądzać o karze przed zakończeniem całej procedury. „Na tym etapie o wiele bezpieczniej jest poczekać na niezależną komisję i pozwolić, by proces toczył się swoim biegiem”, ocenił.
Wcześniej opisaliśmy list Khaldoona Al Mubaraka do kibiców. Prezes Manchesteru City zapewnił, że klub nadal wierzy w swoje stanowisko, ale nie może ujawnić szczegółów objętych poufnością. Ostateczne konsekwencje poznamy dopiero po kolejnych etapach postępowania.