Manu Koné zostaje w AS Romie. Francuz odniósł się do letnich doniesień podczas konferencji prasowej reprezentacji Francji: "Działy się rzeczy. Jestem w Romie. Jestem skupiony. Mamy cele. Jestem piłkarzem Romy i dam z siebie 100 procent dla tego klubu."
Pomocnik był tego lata mocno łączony z transferem do Chelsea. Oficjalny serwis Romy przekazał później, że londyńczycy jedynie złożyli zapytanie w ostatnim dniu okna. Nie było oficjalnej oferty ani formalnych rozmów w sprawie transferu.
Wśród klubów zainteresowanych zawodnikiem wymieniano również Arsenal i Manchester United. Chelsea miała rozważać także ruch po Lamine Camarę z AS Monaco. Ostatecznie żaden z tych scenariuszy nie doszedł do skutku.
Koné został w Rzymie i nadal jest ważną postacią zespołu. Po udanym mundialu ma już dwa gole w sześciu występach we wszystkich rozgrywkach. Na ten moment jego deklaracja jest jasna: skupia się na zadaniach w Romie.