Maximilian Wöber wrócił do reprezentacji Austrii po ponad roku przerwy. Obrońca Schalke 04 ma za sobą cztery występy w Bundeslidze i zwycięskiego gola w meczu z Union Berlin. Na zgrupowaniu w Windischgarsten mówił o zdrowiu oraz okresie, w którym poważnie martwił się o dalszą karierę.
"Czuję się bardzo dobrze i znów mam stuprocentowe zaufanie do swojego ciała" - powiedział Wöber w rozmowie cytowanej przez ORF.
Austriak opuścił niemal cały poprzedni sezon z powodu trzech urazów mięśniowych. Problemy z udem, łydką i mięśniem przywodziciela sprawiły, że nie pojechał również na mistrzostwa świata w Ameryce Północnej. Ostatnią kontuzję odniósł 9 maja, krótko po wejściu na boisko.
"Oczywiście człowiek zastanawia się, czy organizm jeszcze wytrzyma i czy mogę znów grać na tym poziomie bez kolejnej kontuzji" - przyznał 28-letni defensor.
Wöber wykorzystał szansę w Schalke
Latem Wöber przeniósł się do Schalke 04. Klub wrócił do Bundesligi, a zawodnik dostał możliwość odbudowania pozycji po trudnym sezonie w Werderze. Początek jest obiecujący. W czterech pierwszych kolejkach wchodził na boisko z ławki, a jego najbardziej efektowny moment przyszedł w spotkaniu z Union Berlin.
W doliczonym czasie gry Wöber ruszył za kontratakiem, choć wcześniej miał przede wszystkim pomóc w obronie wyniku. W 13. minucie doliczonego czasu otrzymał podanie kolegi i ustalił wynik na 3:1. Był to jego pierwszy gol dla Schalke.
Miron Muslic po meczu żartował, że obrońca powinien usłyszeć kilka słów za tak ofensywną decyzję. Dla Wöbera liczyło się jednak przede wszystkim to, że znów mógł rywalizować bez ograniczeń. Wrócił do kadry Austrii, a jego kolejny cel jest prosty: utrzymać zdrowie i walczyć o regularną grę.