Mika Godts spokojnie podchodzi do swojej sytuacji w Paris Saint-Germain. Belg po transferze z Ajaksu nie rozpoczął jeszcze spotkania w podstawowym składzie, a na boisku pojawił się sześć razy jako rezerwowy.
21-letni skrzydłowy nie zdobył jeszcze bramki dla paryskiego klubu, ale ma na koncie jedną asystę. W ataku PSG panuje duża konkurencja, dlatego jego pierwsze miesiące w nowym zespole są okresem cierpliwego oczekiwania na większą rolę.
W reprezentacji Belgii Godts dostał więcej odpowiedzialności. W meczu z Włochami wyszedł w pierwszym składzie i strzelił gola, a jego drużyna wygrała 2:0.
W wywiadzie dla La DH/Les Sports+ zawodnik zaznaczył, że nie odczuwa presji.
"Mam czas, mam czas. Trener i klub we mnie wierzą. Kupili mnie, więc to normalne. Jestem spokojny. Nie ma presji." - powiedział Godts.
Dobry występ w kadrze poprawił jego pozycję przed kolejnymi meczami. Belg chce teraz zapracować na pierwszą wyjściową jedenastkę także w Paryżu.