Sky Sport opublikował rozmowę, w której Mitchell Weiser opowiedział o ponad 14 miesiącach rehabilitacji po zerwaniu więzadła krzyżowego. Piłkarz Werderu Brema wrócił już na boisko, ale droga do tego momentu była trudna także pod względem psychicznym.
„Kiedy każdego ranka wstajesz, świadomie zauważasz każdą klatkę schodową i w pewnym momencie niemal popadasz w psychozę z powodu tego, jak czujesz swoje kolano lub ciało, to nie jest łatwe”, powiedział Weiser. Dodał, że w tle pojawiły się również sprawy, o których nie może mówić.
Obrońca wrócił we wrześniu w meczu z 1. FC Köln. W kolejnym spotkaniu, przeciwko FC Augsburgowi, zdobył zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry. Werder wygrał 3:2, a Weiser po raz pierwszy od dawna mógł świętować ważny moment razem z drużyną.
„Każda energia, każdy procent, który przez ostatnie miesiące próbowałem z siebie wydobyć, każda łza i każda kropla potu, wszystko to wyszło w tamtym momencie. To było jak eksplozja”, opisał emocje po golu.
Weiser uważa, że jest gotowy, by znów grać od początku, ale nie przesądza, kiedy dokładnie to nastąpi. Najważniejsze jest dla niego stopniowe odzyskiwanie rytmu po przerwie, która wyłączyła go z gry na ponad rok. Jego powrót pozostaje jedną z najciekawszych historii tego sezonu w Bundeslidze.