Napoli przegrało z FC Porto 1:4 w Lidze Mistrzów. Po meczu Matteo Politano zwrócił uwagę na problem z odpowiedzialnością za wyniki.
Sky Sport przekazał, że włoski skrzydłowy nie krył rozczarowania tym, że po porażkach przed kamerami często pojawiają się ci sami zawodnicy.
„Chciałbym, żeby czasem ktoś z kolegów przychodził wyjaśniać sytuację, a nie zawsze my, Włosi”, powiedział Politano. Później wyjaśnił, że nie chciał zaatakować żadnego piłkarza. Dodał również, że drużyna nadal stoi za trenerem.
Do sytuacji odniósł się także Scott McTominay. „Wszyscy musimy wrócić do domu i zrobić rachunek sumienia”, stwierdził pomocnik.
Rasmus Højlund poszedł jeszcze dalej. Jego zdaniem odpowiedzialność za słabą sytuację ponoszą trener, zawodnicy i klub. W końcówce spotkania doszło też do spięcia między Kevinem De Bruyne’em a Lorenzem Luccą.
Napoli przegrało po raz trzeci w czterech meczach tej edycji Ligi Mistrzów. Następny mecz rozegra 8 listopada z Lazio. Zespół nie ma wiele czasu na reakcję.