Nicolas de Tavernost zabrał głos w sprawie odejścia z LFP Media. W książce La télé comme jamais, której fragmenty przytoczyło L’Équipe, były szef M6 opisał kulisy konfliktu dotyczącego projektu Ligue 1+.
De Tavernost pełni dziś funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Stade Rennais. Wspominał, że uruchomienie platformy wymagało szybkiej pracy, a mimo to zakończyło się sukcesem i przyniosło około miliona subskrybentów. Jego zdaniem później górę wzięły jednak problemy między klubami.
"Podziały między klubami i konflikty interesów ostatecznie wzięły górę" - napisał Nicolas de Tavernost.
Utracone prawa do 104 spotkań
Jednym z najważniejszych elementów sporu były prawa do mistrzostw świata w 2026 roku. De Tavernost twierdził, że wynegocjował dla Ligue 1+ płatną wyłączność na 104 mecze. Dla nowej platformy miało to być ważne zabezpieczenie w okresie przerwy między sezonami Ligue 1.
Ostatecznie prawa przejęło beIN Sports. De Tavernost uważał, że decyzję należało zakwestionować, ponieważ dotyczyła interesów Ligue 1+. Wskazywał również na powiązania właścicielskie beIN Sports z Paris Saint-Germain.
"Nie otrzymałem wsparcia. W tych warunkach nie widziałem, jak mógłbym kontynuować, więc odszedłem z LFP Media" - napisał były dyrektor generalny.
Sprawa pokazuje, jak trudne pozostaje zarządzanie francuskim rynkiem praw telewizyjnych. Walka o pieniądze z transmisji łączy się tam z interesami klubów, ligi i operatorów medialnych.