We wtorek Liga Mistrzów: Villarreal zagra z Paris Saint-Germain. Przed tym spotkaniem Pape Gueye opowiedział o zainteresowaniu PSG z czasów, gdy był jeszcze juniorem.
Gueye pochodzi z Montreuil na przedmieściach Paryża. Jako młody zawodnik grał w Blanc-Mesnil. Wtedy paryski klub wysłał mu zaproszenie na testy. Pomocnik nie pojechał jednak do akademii PSG. W jego domu wszyscy kibicowali Olympique Marsylia.
„W domu wszyscy kibicowali Marsylii. Kiedy grałem w Blanc-Mesnil, PSG wysłało mi nawet zaproszenie na testy, ale nigdy na nie nie pojechałem.” Tak Gueye wspominał ten moment w rozmowie dla L’Équipe.
Senegalczyk wybrał później Le Havre. Przekonały go dobre opinie o tamtejszym centrum szkolenia oraz nacisk na edukację.
PSG próbowało przekonać go do zmiany decyzji do samego końca. Przed podpisaniem kontraktu z Le Havre agent Gueye'a pokazał mu wiadomość od szefa rekrutacji młodzieży paryskiego klubu.
„Przed wejściem do biura w Le Havre, żeby podpisać kontrakt, pamiętam, że mój były agent pokazał mi wiadomość od szefa rekrutacji młodzieży PSG. Nie zrezygnowali ze mnie aż do samego końca.”
Gueye rozpoczął seniorską karierę w Le Havre. Później grał w Olympique Marsylia, a następnie przeniósł się do Hiszpanii. Obecnie reprezentuje Villarreal i we wtorek ponownie spotka się na boisku z PSG.
Mecz będzie dla niego powrotem do historii, która zaczęła się jeszcze przed przejściem na zawodowstwo. 27-letni pomocnik zna paryski klub z innej perspektywy niż większość rywali: kiedyś sam mógł zostać jego wychowankiem.
Źródło: L’Équipe