Newcastle United ma kolejny problem po porażce 0:1 z Evertonem. Część zawodników ma być zdezorientowana wymaganiami Matthiasa Jaissle’a.
Craig Hope z Daily Mail przekazał, że piłkarze nadal stoją za trenerem. Jednocześnie oczekują większej jasności. Chodzi o pressing, tempo wymiany podań i role na boisku.
W klubie rozważany ma być powrót do ustawienia 4-3-3. Obecnie zespół często korzysta z zawodnika na pozycji numer dziesięć, choć w kadrze brakuje naturalnego specjalisty do tej roli.
Trener nie zobaczył swojego planu na boisku
Newcastle spadło na 13. miejsce w Premier League. Przegrało trzy z czterech ostatnich spotkań ligowych. W meczu z Evertonem pierwszy celny strzał oddało dopiero w 85. minucie.
Po spotkaniu Jaissle wziął odpowiedzialność za występ zespołu. Sky Sports cytuje jego słowa: „Mieliśmy inne podejście. W tygodniu wyglądało to bardzo dobrze, ale nie potrafiliśmy przenieść go na boisko”.
Szkoleniowiec podkreślił również, że jego zespół grał zbyt wiele długich piłek i nie był wystarczająco odważny w posiadaniu. To ważny sygnał, bo Newcastle miało przygotować rozwiązania pozwalające dłużej kontrolować mecz.
Wcześniej na GalaktycznymFutbolu opisywaliśmy argumenty za pozostawieniem Jaissle’a mimo słabszego początku sezonu. Teraz presja rośnie, ponieważ problem dotyczy już nie tylko wyników, lecz także zrozumienia modelu gry.
Newcastle w sobotę zagra na wyjeździe z Fulham. Ten mecz pokaże, czy zespół potrafi szybko odzyskać klarowność i odpowiedzieć na krytykę.