Andy Robertson był o krok od innego transferu. Wszystko zmienił późny telefon z Liverpoolu i spotkanie z Jürgenem Kloppem.
W materiale The Overlap Andy Robertson wrócił do wydarzeń z 2017 roku. Wtedy chciał odejść z Hull City, a jego agent rozmawiał między innymi ze Stoke City.
Pod koniec jednego ze spotkań agentów zadzwonił główny skaut Liverpoolu. Powiedział, że Klopp chce zobaczyć się z zawodnikiem. Robertson pojechał do domu trenera i spędził tam około dwóch, a nawet dwóch i pół godziny.
„W chwili, gdy wszedłem przez jego drzwi, po prostu się w nim zakochałem”, wspominał Szkot. Rozmowa nie dotyczyła wyłącznie piłki. To właśnie bezpośredni kontakt z Kloppem przekonał go, że przeprowadzka na Anfield będzie właściwym krokiem.
Telefon, który zmienił karierę
Robertson nie przyjeżdżał do Liverpoolu jako gwiazda. Z czasem wyrósł na jednego z najważniejszych zawodników zespołu prowadzonego przez Kloppa. Historia transferu pokazuje, że w tym przypadku decydujące okazało się spotkanie, a nie wcześniejsze plany negocjacyjne.