Khvicha Kvaratskhelia doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego w prawym kolanie. Uraz odniesiony w meczu Paris Saint-Germain z FC Barceloną zakończonym wynikiem 4:2 oznacza długą przerwę. Luis Enrique nie uważa jednak, że PSG musi natychmiast szukać następcy. Taką deklarację złożył w oficjalnym zapisie konferencji klubu.
„Żadna kontuzja nie oznacza, że musimy koniecznie sprowadzić nowego zawodnika”, powiedział Luis Enrique.
Hiszpan zaznaczył, że PSG od początku sezonu przygotowywało się na problemy kadrowe. Klub nadal obserwuje rynek transferowy. Ewentualne wzmocnienie nie ma być jednak automatyczną reakcją na uraz Kvaracchelii.
Kto może zagrać na lewym skrzydle?
Najbardziej oczywistą opcją jest Mika Godts. Belg trafił do Paryża latem z Ajaksu, ale jego początek w nowym klubie był trudny. W kadrze są także Désiré Doué, Maghnes Akliouche i Ferran Torres. Każdy z nich może dać zespołowi inne rozwiązania w ataku.
Możliwe jest również wykorzystanie zawodników akademii. Wśród kandydatów wymieniani są Quentin Ndjantou i Senny Mayulu. Luis Enrique może też ustawić Nuno Mendesa wyżej, jeśli uzna, że lewa strona potrzebuje większej stabilności.
Problem PSG nie ogranicza się do jednego zawodnika. Ousmane Dembélé i Marquinhos również leczą urazy mięśniowe, a klub potwierdził, że ich przerwa potrwa kilka tygodni. Najbliższe mecze pokażą, czy szeroka kadra rzeczywiście wystarczy bez zimowego transferu.