FC Barcelona mogła stracić Raphinhę w 2024 roku. Brazylijczyk przyznał w rozmowie z „The Guardian”, że był już zdecydowany na odejście. Zmieniła to rozmowa z Hansim Flickiem.
Trener zaprosił go na spotkanie i powiedział, że na niego liczy. "Zawsze będę mówił, że zmienił moją mentalność i zmienił mnie jako osobę" - powiedział Raphinha. Zawodnik dodał, że kilka słów wypowiedzianych w odpowiednim momencie może całkowicie zmienić człowieka.
Raphinha czuł się wcześniej niechciany. Klub rozważał jego sprzedaż, a wśród potencjalnych następców wymieniano Nico Williamsa. Ostatecznie Brazylijczyk został w Barcelonie, podpisał umowę do 2030 roku i został jednym z kapitanów wybranych przez szatnię.
Hansi Flick zmienił również jego rolę na boisku. Raphinha zaczął występować jako środkowy napastnik. W tym sezonie ma 12 bramek w siedmiu meczach ligowych i dwa gole w Lidze Mistrzów.
Telefon sprzed dwóch lat stał się punktem zwrotnym. Raphinha został w klubie, a dziś jest jednym z liderów zespołu.