Real Madryt zażądał zmiany na stanowisku prezesa LaLigi. Klub opublikował oficjalny komunikat po kolejnej publicznej wymianie zdań z Javierem Tebasem, który wcześniej krytykował pretensje madrytczyków dotyczące sędziowania w derbach.
Real Madryt uznał, że Tebas wykorzystuje swoją pozycję do powtarzających się ataków na klub. W komunikacie z 22 września przedstawiciele Realu stwierdzili, że hiszpańska piłka potrzebuje pilnie lidera, który będzie działał z zachowaniem neutralności. Pełna treść stanowiska Realu Madryt jest dostępna na stronie klubu.
"Profesjonalna piłka nożna w Hiszpanii pilnie potrzebuje lidera zdolnego do zarządzania nią i rozwijania jej pełnego potencjału, z podstawowym obowiązkiem zachowania neutralności" - przekazał Real Madryt.
Javier Tebas odrzucił zarzuty
Prezes LaLigi odpowiedział na platformie X. Odrzucił sugestię, że neutralność oznacza milczenie, i przekonywał, że reprezentowanie wszystkich klubów nie może oznaczać podążania za stanowiskiem tego najbardziej wpływowego.
He leído el comunicado. Coincido plenamente en una frase: el presidente de LaLiga no es el dueño de la competición. El presidente del Real Madrid tampoco.
— Javier Tebas Medrano (@Tebasjavier) September 22, 2026
Representar a todos los clubes exige defender la igualdad y la equidad entre ellos. También cuando se sostiene que «LaLiga… https://t.co/ELFccrWbUg
"Bronić interesów jednego klubu nie znaczy przyjmować jego narrację, a reprezentować wszystkich nie znaczy słuchać najpotężniejszego" - napisał Tebas.
Odniósł się również do sporu o sędziowanie. Uznał, że krytyka pojedynczej decyzji jest uzasadniona, ale przedstawianie każdej niekorzystnej sytuacji jako dowodu kampanii przeciwko zespołowi to już coś innego. Konflikt, który zaczął się od derbów Madrytu, przerodził się więc w szerszą dyskusję o zarządzaniu rozgrywkami.
Spór o przyszłość LaLigi
Real Madryt chce, by prezes ligi był administratorem działającym w interesie klubów. Tebas uważa, że niezależność wymaga podejmowania decyzji według własnych kryteriów, także wtedy, gdy nie zgadza się z nimi jeden z największych uczestników rozgrywek.
Nie ma informacji o rychłej zmianie na stanowisku prezesa LaLigi. Wymiana komunikatów pokazała jednak, że konflikt instytucjonalny między Realem Madryt a władzami rozgrywek wykracza już poza samą ocenę decyzji sędziowskich.