Real Madryt i FC Barcelona mogą zainteresować się Erlingiem Haalandem. „The Sun” informuje, że hiszpańskie kluby obserwują sytuację napastnika Manchesteru City po decyzji w sprawie naruszeń finansowych. Premier League potwierdziła winę angielskiego klubu.
Manchester City został uznany za winny poważnych naruszeń zasad finansowych Premier League w dziewięciu sezonach. Klub może odwołać się od decyzji do 2 października. Kara nie została jeszcze ustalona.
W komunikacie z 29 września Premier League poinformowała, że sprawa sankcji będzie rozpatrywana osobno. Richard Masters powiedział: "Są jeszcze elementy sprawy, które muszą zostać rozstrzygnięte, w tym przede wszystkim sankcja za te naruszenia" - przekazał dyrektor generalny ligi.
Według „The Sun” rozwój sytuacji może mieć wpływ na przyszłość Haalanda. Real Madryt i FC Barcelona mają należeć do klubów, które mogą przyjrzeć się możliwości transferu Norwega. Nie ma jednak informacji o konkretnej ofercie lub negocjacjach.
Wcześniejszy materiał GalaktycznegoFutbolu dotyczył możliwej wyprzedaży zawodników Manchesteru City w przypadku degradacji. Keith Wyness przewidywał wtedy spadek wartości piłkarzy o 25–30 procent.
Decyzja w sprawie Haalanda jeszcze nie zapadła
Erling Haaland pozostaje piłkarzem Manchesteru City. Ewentualny transfer będzie zależał od wyniku odwołania oraz od kary, jaką komisja nałoży na angielski klub. Obecnie informacje o zainteresowaniu Realu Madryt i Barcelony należy traktować jako transferowy scenariusz.