Rio Ferdinand wystąpił w obronie transferu Andreya Santosa do Manchesteru United za 50 milionów funtów, mimo że transakcja spotkała się z falą krytyki ze strony kibiców. Były obrońca United nie zgadza się z negatywnymi ocenami, podkreślając potencjał młodego gracza.
Manchester United i Chelsea uzgodniły już warunki transferu, a umowa jest bliska finalizacji. Cena 50 milionów funtów zwróciła uwagę fanów, którzy zastanawiają się, czy klub nie podejmuje zbyt wielkiego ryzyka.
Ferdinand zauważył, że krytyka powinna opierać się na rzeczywistej ocenie umiejętności Santosa, a nie na stwierdzeniach o "pustych czekach". Podkreślił jego doświadczenie w Premier League oraz ogromny potencjał.
Choć Andrey Santos ma tylko 22 lata, w poprzednim sezonie w Chelsea miał ograniczone minuty, co budzi obawy, czy stał się regularnym wyborem w drużynie. Chelsea zakończyła rozgrywki na 10. miejscu w lidze, co tylko zaostrza dyskusję.
Na razie kluczowe jest, że porozumienie między klubami jest faktem, a transfer do Manchesteru United może dać Santosowi szansę na częstsze występy i udowodnienie swojej wartości.
Źródło: CaughtOffside