Rodri wyraźnie deklaruje, że chciałby trafić do Realu Madryt. Pomocnik nie jest zainteresowany grą w Barcelonie, mimo że klub z Katalonii bada temat potencjalnego transferu zawodnika z Manchesteru City.
Takie podejście Rodriego komplikuje sytuację. Jak podaje "Diario AS", choć Barcelona kontaktowała się z otoczeniem zawodnika, nie nawiązała rozmów z Manchesterem City, co wskazuje, że do formalnych negocjacji jeszcze daleko.
Przeszkodą w transferze do Realu może być też brak zainteresowania ze strony klubu z Madrytu. "AS" zaznacza, że sceptycyzm bierze się z wieku zawodnika, który wkrótce skończy 30 lat.
Istotnym problemem pozostaje również kwota, jaką City żąda za Rodriego. Mówi się o 75 milionach euro, podczas gdy Real Madryt gotów byłby zaoferować maksymalnie 60 milionów. Takie rozbieżności finansowe mogą być kluczowe dla dalszych losów transferu.
Źródło: Diario AS