Tom Bischof zabrał głos po remisie Bayernu Monachium z Arsenalem 2:2 w Lidze Mistrzów. Pomocnik opowiedział o rywalizacji z Declanem Rice’em i wyjaśnił, dlaczego Harry Kane często cofał się do środka pola.
W rozmowie pomeczowej z DAZN, opisanej przez Get Football News Germany, Bischof tak opisał pojedynki z angielskim pomocnikiem: „To nie był pierwszy lepszy rywal. Trzeba być trochę uciążliwym, cały czas obecnym i działać mu na nerwy”.
21-latek rozpoczął mecz obok drugiego pomocnika Bayernu. Bayern stracił prowadzenie po trafieniu Arsenalu, a jeszcze przed przerwą wyrównał kanadyjski obrońca po podaniu Kane’a. Anglik później wykorzystał rzut karny, lecz w 82. minucie Rice doprowadził do remisu.
Bischof potwierdził, że ustawienie Kane’a nie było przypadkowe. „Harry często cofa się do pozycji numer sześć. Ma niesamowite podanie i otwiera dla nas przestrzeń. Jest kimś więcej niż tylko napastnikiem” - powiedział.
Wypowiedź pomocnika pokazuje, że Bayern świadomie wykorzystuje swobodę Kane’a w rozegraniu. Napastnik ma nie tylko kończyć akcje, lecz także pomagać zespołowi przełamywać ustawienie rywala.