Vozinha znalazł się w gronie nominowanych do Trofeum Jaszyna. Bramkarz reprezentacji Wysp Zielonego Przylądka przyznał, że początkowo uznał tę wiadomość za żart.
40-latek był jednym z bohaterów tegorocznego mundialu. Pomógł swojej drużynie przejść przez fazę grupową, w której Wyspy Zielonego Przylądka rywalizowały z Hiszpanią, Urugwajem i Arabią Saudyjską. W kolejnej rundzie zespół niemal sprawił sensację w meczu z Argentyną.
Vozinha o nominacji
W rozmowie z „France Football” golkiper opowiedział o swojej reakcji. „Wielu ludzi powie, że to niesprawiedliwe i w pewnym sensie sam tak uważam. Kiedy usłyszałem tę wiadomość, pomyślałem, że to żart”, powiedział.
Vozinha zaznaczył, że szanuje bramkarzy grających w najlepszych ligach i klubach. Nominację potraktował jednak jako nagrodę dla całego kraju. „Na tym etapie kariery i życia to dar od wszechświata”, dodał.
Po mundialu bramkarz przeniósł się do chilijskiego Colo-Colo. Sama nominacja jest dla niego kolejnym ważnym momentem po turnieju, który zmienił jego pozycję w światowym futbolu.