Holandia zremisowała z Grecją 2:2 w Salonikach. Oranje przegrywali po pierwszej połowie 0:2, ale po przerwie odrobili straty. Xavi Hernández otwarcie przyznał, że początek spotkania był jego odpowiedzialnością.
„Pierwsza połowa była naprawdę zła. Zabrakło intensywności i ambicji. To był mój błąd. Być może skład nie był właściwy”, powiedział selekcjoner Holandii w rozmowie z NOS.
W przerwie Xavi przeprowadził trzy zmiany. Na boisku pojawili się Tijjani Reijnders, Ryan Gravenberch i Noa Lang. Holendrzy zmienili ustawienie, przechodząc do gry z diamentem w środku pola.
Ta korekta przyniosła efekt. Virgil van Dijk zdobył bramkę kontaktową, a w końcówce Reijnders strzelił na 2:2. Grecja straciła przewagę, ale nadal prowadzi w grupie 2 Ligi Narodów. Holandia ma pięć punktów po trzech meczach.
„Chcemy grać tak, jak w drugiej połowie. Widziałem dwa oblicza drużyny, ale to dopiero początek”, podsumował Xavi. Reprezentacja Holandii zakończy zgrupowanie w niedzielę, 4 października, meczem z Serbią w Eindhoven. Początek o 20:45.