Younes Ebnoutalib wybrał Niemcy. Napastnik Eintrachtu Frankfurt mógł reprezentować także Maroko, ale ostatecznie zdecydował się na niemiecką kadrę. W rozmowie z dziennikarzami wyjaśnił, że duże znaczenie miał telefon od Jürgena Kloppa.
"Kiedy Kloppo dzwoni, trzeba jednak jechać" - powiedział Ebnoutalib. 23-latek zaznaczył, że czuje więź z oboma krajami i nadal będzie wspierał Maroko. Jego wypowiedź opublikował Get Football News Germany.
Droga napastnika do reprezentacji była bardzo szybka. W 2024 roku grał jeszcze w Regionallidze dla FC Gießen. W styczniu 2025 roku Elversberg zapłacił za niego około 50 tysięcy euro, a po dobrym okresie w 2. Bundeslidze Eintracht wydał na transfer około 10 milionów euro. Ebnoutalib podpisał kontrakt do 2031 roku.
W debiucie w Bundeslidze strzelił gola przeciwko Borussii Dortmund. Później doznał kontuzji kolana, która ograniczyła jego występy w drugiej części sezonu. W nowej kampanii odpowiedział hat-trickiem z Unionem Berlin. Cztery gole w czterech pierwszych kolejkach wystarczyły, by Jürgen Klopp umieścił go w pierwszej kadrze Niemiec.
Oficjalna lista DFB obejmuje Ebnoutaliba w 24-osobowej grupie na mecze Ligi Narodów z Holandią i Grecją. Niemcy zagrają na wyjeździe 24 września, a 27 września podejmą Greków w Augsburgu. Informację o powołaniu potwierdził niemiecki związek piłkarski.
Napastnik przyznał, że najpierw nie spodziewał się, czego dotyczy telefon od Kloppa. Po usłyszeniu informacji o powołaniu był tak zaskoczony, że przez chwilę nie wiedział, co powiedzieć, a później pojawiły się łzy. Debiut w seniorskiej reprezentacji może być kolejnym krokiem w jego błyskawicznej karierze.