Yuito Suzuki ma za sobą bardzo dobry początek sezonu. Pomocnik SC Freiburg zdobył cztery gole w czterech pierwszych kolejkach Bundesligi. W ostatnim meczu trafił na 2:2 z Eintrachtem Frankfurt, ratując punkt dla swojej drużyny.
W poprzednim sezonie potrzebował 25 występów, by dojść do czterech bramek. Teraz osiągnął ten wynik znacznie szybciej. To niejedyna zmiana w jego grze.
Lepsze liczby Japończyka
Suzuki poprawił celność podań z 78 do 89 procent. Skuteczność pojedynków powietrznych wzrosła z 30 do 50 procent. Wciąż nie wygrywa większości wszystkich starć, ale częściej podejmuje walkę z silniejszymi rywalami.
Japończyk przyspieszył również do 35,5 km/h. W pierwszym sezonie w Niemczech miał problemy z fizycznością Bundesligi. Dodatkowa praca przyniosła efekt. W rozgrywkach 2025/26 zdobył dziewięć goli i zanotował siedem asyst we wszystkich meczach.
W obecnym sezonie Suzuki jest ważną postacią SC Freiburg. W spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt pokazał, że potrafi nie tylko wykorzystać okazję, ale też pomóc zespołowi w trudnym momencie.
Trener docenia postęp
Julian Schuster zwrócił uwagę na poprawę skuteczności swojego zawodnika. „W zeszłym roku może trafiał trzy razy na dziesięć prób, a teraz jesteśmy już przy siedmiu na dziesięć. Kiedy się tak poprawiasz, możesz działać odważniej, a to widać w wykończeniu”, powiedział w rozmowie opisanej przez Get German Football News.
Dobry jest także kontakt Suzuki z Igorem Matanoviciem. Napastnik mówił o „ślepym porozumieniu” między nimi. Freiburg po czterech kolejkach ma dziesięć punktów i dwanaście strzelonych goli. Suzuki dostał w tym zespole większą odpowiedzialność i na razie dobrze z niej korzysta.