Alexander Isak odpowiedział Alanowi Shearerowi po remisie Newcastle United z Liverpoolem. Szwed wyjaśnił, dlaczego nie podszedł do rzutu karnego w końcówce spotkania.
Były napastnik Newcastle uważał, że Isak powinien wziąć piłkę i sam zmierzyć się z presją. Zawodnik Liverpoolu przedstawił jednak inne wyjaśnienie.
Isak: decyzja należała do zespołu
W rozmowie z Fotbollskanalen Isak wskazał, że wykonawcą rzutu karnego był Dominik Szoboszlai.
"Szoboszlai był wykonawcą rzutów karnych w tym meczu" - powiedział szwedzki napastnik.
"To trochę nieistotne. To sprawy zespołowe i to nie media ani kibice decydują, kto ma wykonywać rzut karny" - dodał.
Rzut karny w doliczonym czasie dał Liverpoolowi remis 2:2 na St James’ Park. Isak wrócił tam po transferze do klubu z Anfield i spotkał się z wrogim przyjęciem kibiców gospodarzy.
Alexander Isak o powrocie do Newcastle
Piłkarz przyznał, że spodziewał się takiej atmosfery. Określił mecz jako wyjątkowy, ale nie chciał sprowadzać rozmowy do osobistej rywalizacji z trybunami.
Isak dobrze rozpoczął sezon w Premier League. W pięciu pierwszych występach zdobył cztery bramki. Podkreślił też, że pod względem fizycznym czuje się znacznie lepiej niż rok wcześniej.
W meczu z Newcastle odpowiedzialność za jedenastkę miał Szoboszlai. Dla Isaka był to przede wszystkim element ustaleń wewnątrz drużyny, a nie okazja do indywidualnego rozstrzygnięcia sporu.