Jean-Philippe Mateta zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę w pierwszej połowie meczu Tottenhamu z Crystal Palace. Goście zostali osłabieni na ponad 70 minut, a Tottenham prowadzi 1:0.
Francuz spóźnił się z wejściem i trafił korkami w okolice ścięgna Achillesa Micky'ego van de Vena. Obrońca Tottenhamu długo leżał na murawie, a arbiter uznał przewinienie za zasługujące na natychmiastowe wykluczenie.
Jean-Philippe Mateta receives his first red card for Crystal Palace! 🟥 pic.twitter.com/U9UYb29mbk
— Sky Sports Premier League (@SkySportsPL) October 31, 2026
W relacji BBC Sport Phil McNulty nazwał decyzję Matety skrajnie nieodpowiedzialną.
„Co za lekkomyślna głupota Jean-Philippe'a Matety. Zupełnie niepotrzebne zagranie, bez wątpienia czerwona kartka”, napisał dziennikarz.
McNulty dodał, że napastnik mocno utrudnił zadanie Pierre'owi Sage'owi, który potrzebował pełnego składu w spotkaniu z rozpędzonym rywalem.
„Trener Crystal Palace Pierre Sage potrzebował dziś wszystkich rąk na pokładzie, ale jego napastnik mocno go zawiódł”, ocenił.
Archie Gray dał Tottenhamowi prowadzenie
Tottenham wykorzystał przewagę liczebną w 25. minucie. Mohammed Kudus dośrodkował z rzutu rożnego, a Archie Gray wygrał pojedynek w powietrzu i głową pokonał bramkarza.
Spurs take the lead through an Archie Gray header! ⚪ pic.twitter.com/qSCECkOJur
— Sky Sports Premier League (@SkySportsPL) October 31, 2026
Tottenham przystępował do tego spotkania po zwycięstwach z Coventry i Chelsea. Wynik 1:0 oraz gra w przewadze stawiają zespół Roberto De Zerbiego w dobrej pozycji przed drugą połową.
Crystal Palace musi teraz bronić się bez Matety. Każda kolejna minuta z jednym zawodnikiem mniej zwiększa presję na drużynę Sage'a.