Georges Mikautadze uważa, że może grać w jednym z największych klubów. W rozmowie z L’Équipe napastnik Villarreal odniósł się także do letniego zainteresowania ze strony FC Barcelony.
„Mam 26 lat, ale uważam, że jestem gotowy, by przejść do wielkiego klubu. Mam wszystko, żeby to zrobić, i za każdym razem staram się to pokazywać. Być może potrzebuję tylko trochę więcej czasu”, powiedział Mikautadze.
W poprzednim sezonie Gruzin strzelił 16 goli w 44 meczach we wszystkich rozgrywkach. W obecnych rozgrywkach ma pięć trafień w 15 spotkaniach. W La Liga rozpoczął jednak tylko pięć meczów.
Barcelona interesowała się napastnikiem
Barcelona rozważała transfer Mikautadze latem. Hansi Flick nie popierał tego pomysłu, a zawodnik pozostał w Hiszpanii. Sam zainteresowany nie ukrywa, że takie informacje były dla niego ważne, ale nie zmieniły jego przygotowań.
„To, że interesowała się mną Barcelona, jest dla mnie pochlebne i jeszcze bardziej mnie motywuje. Oznacza też, że dobrze wykonuję swoją pracę. Jestem kibicem Barçy, ale nie myślałem o tym zbyt wiele. Skupiałem się na przygotowaniach przed sezonem”, wyjaśnił.
Mikautadze chce regularnie występować
Napastnik przyznał, że nie jest zadowolony z roli w zespole. „Chcę grać w każdym meczu, być podstawowym zawodnikiem i pokazywać, że jestem świetnym napastnikiem. Kiedy tak nie jest albo schodzisz wcześniej, jesteś rozczarowany”, stwierdził.
Na razie najważniejszym zadaniem Mikautadze jest odzyskanie miejsca w podstawowym składzie Villarreal. Jeśli poprawi regularność i skuteczność, temat transferu do większego klubu może wrócić przy kolejnych oknach.