Gerard Pique, właściciel FC Andorra, został zawieszony na dwa miesiące za ostre krytykowanie sędziów. Były obrońca Barcelony nie poprowadzi klubu przez sześć spotkań.
FC Andorra również odczuła skutki zamieszania. Klub musi zapłacić 1,5 tys. euro grzywny oraz zamknąć część stadionu, w tym lożę prezydencką i miejsca VIP, na dwa mecze. Prezydent klubu, Ferran Vilaseki, oraz dyrektor sportowy, Jaume Noguery, zostali zawieszeni na cztery miesiące. Delegat meczowy, Cristiana Lanzarote, otrzymał trzymeczowy zakaz oraz dwumiesięczne zawieszenie.
Konflikt rozpoczął się po przegranym meczu z Albacete 0-1, który praktycznie zamknął FC Andorra drogę do play-offów w Segundzie. Pique miał grozić sędziom, co hiszpańska prasa odnotowała jako "w innym kraju by cię pobili, ale tu w Andorze jesteśmy cywilizowani."
Mimo kontrowersji, FC Andorra utrzymuje się na 10. miejscu w Segundzie, zapewniając sobie grę w lidze w przyszłym sezonie.
Źródło: Football España