Lech Poznań nie zdołał sięgnąć po trzy punkty w starciu z Arką Gdynia, remisując 1:1 podczas 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Wynik ten nie tylko odebrał im cenne punkty, ale też pokazał, że droga do tytułu mistrzowskiego będzie wyboista.
Trener Niels Frederiksen po meczu wskazywał na problem z jakością gry Lecha, zwłaszcza w dowodzeniu piłką i przełamywaniu głęboko ustawionej defensywy rywali. Frederiksen przyznał, że jego zespół miał trudności z przebiciem się przez obronę przeciwnika.
"To był wymagający mecz, ponieważ Arka broniła się zawzięcie. Jednak to nasza niedostateczna jakość w grze z piłką była kluczowym problemem," przyznał szkoleniowiec Lecha.
Frederiksen podkreślił, że w walce o mistrzostwo nie można pozwalać sobie na takie potknięcia, gdyż każdy punkt jest na wagę złota. Zaznaczył, że sztuka zdobywania punktów leży także w umiejętności przełamywania solidnych defensyw rywali.
Bramkarz Lecha, Bartosz Mrozek, również nie krył rozczarowania po remisie, zwracając uwagę na dobrą organizację obronną Arki, która przeszkodziła Lechowi w pełnym wykorzystaniu potencjału. "Graliśmy o komplet punktów, który byłby dla nas bardzo cenny," stwierdził Mrozek.
Źródło: lechpoznan.pl